Strona główna

plakat MPJ2017Zadowoleni, ale jednak z lekkim niedosytem wrócili do Łodzi juniorzy Wifamy z turnieju finałowego Mistrzostw Polski Juniorów w Piłce Siatkowej, rozgrywanego w Kętrzynie w dniach 5-9.04.2017r. Niedosyt tym większy, że niewiele zabrakło, by znaleźć się w czołowej "czwórce". Niewiele też dzieliło Łodzian od piątego miejsca. Tak, że co by nie mówić, niedosyt jest. Z drugiej strony, jeżeli popatrzeć, kogo na tym turnieju zabrakło oraz ile zespołów chciałoby się z nami zamienić na miejsca, to ten ambicjonalny żal jest już odrobinę mniejszy. Jednak od początku.

W Kętrzynie zjawiliśmy się już w poniedziałek 3-go kwietnia. Mieliśmy czas na zaaklimatyzowanie się. Odbyliśmy też dwa treningi na hali, w której odbywał się turniej. Im bliżej byliśmy do rozegrania pierwszego meczu, tym większa panowała atmosfera mobilizacji i determinacji w zespole. Jednak gdy wyszliśmy na boisko przeciwko pierwszemu przeciwnikowi, drużynie ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, to przez ok. 2,5 seta nie było w nas widać, ani tej mobilizacji i takiej determinacji, jakiej byśmy sobie życzyli. Był problem użycia naszej największej broni - zagrywki. Wiadome jest, że bez silnej i trudnej zagrywki, nie będziemy w stanie zmusić przeciwnika do gry zachowawczej, za to do takiej gry, możemy zostać zmuszenie my. Tak też się stało. Pogorszyła się skuteczność przyjęcia zagrywki, a wszkaźniki skuteczności ataku też mocno poszybowały w dół. Widoczne to było zwłaszcza w drugim secie. Kiedy wydawało się, że sprawa wyniku jest przesądzona ponieważ przegrywaliśmy już 11:16 oraz 17:21, dwa bloki rozgrywającego łóodzkiej drużyny, Łukasza Rajchelta, tknęły życie w cały zespół. Powoli wchodząc w rytm swojej gry z poprzednich turniejów wygraliśmy partię trzecią i czwrtą doprowadzając do tie-breaka. W niej zaczęliśmy od gry "punkt za punkt". Jednak więcej szczęścia mieli kędzierzynianie. Spadająca zagrywka po siatce, następnie brak komunikacji u Łodzian oraz próba przyjęcia przez łodzkiego libero piłki daleko autowej pozwoliły juniorom ZAKS-y wypracować bezpieczną przewagę, którą jeszcze za sprawą mało odważnej p(prawa autorskie: VIS Polska)ostawy zawodników Wifamy powiększyli tuż po zmianie stron. Niestety nadzieja na wygranie tego spotkania prysła, a wynik.... niestety.

Potem nastąpiły dwa mecze można powiedzieć - bez echa. Pierwszy z

Metrem Warszawa, gdzie prawie bez potknięcia zagraliśmy prawidłowo trzy sety i pewnie wygraliśmy 3:0 i drugi (czyli ostatni grupowy mecz), z zespołem Jastrzębskiego Węgla, w którym to oni, prawie bez potknięcia zagrali prawidłowo trzy sety odnosząc zwycięstwo, również 3:0. Niestety, wynik tego ostatniego meczu decydował, która z drużyn awansuje do ścisłego półfinału. Pozostała nam walka o piąte miejsce z z drugą mocno niespełnioną drużyną, jak my, ze społem Trafla Gdańsk. Nasza gra przypomnała bardziej tę z meczu z Metrem, niż tę z potyczek z Kędzierzynem, czy Jastrzębiem. Jednak Trefl to drużyna dużo mocniejsza i walcząca do końca. Po pierwszej przegranej odsłonie, nzaleźli nasz słabszy punkt i bezlitośnie go wykorzystując doprowadzili do stanu 1:1 w setach.

(fot. prawa autorskie: VIS Polska)

Gdy znowu my wygraliśmy trzeci set, a w czwartym, wydawać się mogło, że już mamy patent na wygranie tego spotkania, gdzieś coś się posypało i obraz przypominał sytuację z drugiego seta. Tie-break to nerwy, frustracja na wszystko - na czwary set, na własną postawę, na postawę kolegów, ogólnie na cały turniej. Wiadomo, że w gąszczu negatywnych emocji, bardzo trduno jest zagrać dobrze. No niestety ostatniego meczu nie udało się obronić. To oznaczało, że juniorzy Wifamy Szkoła Gortata zakończyli sezon 2016/17 na szóstym miejscu w Polsce.

 

Jednak, żeby nie popadać w czarnowidztwo i użalać się nad sobą trzeba podsumować to tak. Dwie porażki z mocnymi zespołami ZAKS-ą i Treflem - po 2:3. Pierwsi, którzy zmusili do wielkiej mobilizacji, a może i podłożyli iskrę, która spowodowała eksplozję w jastrzębskiej drużynie ze skutkiem mistrzowskim. No i zwycięstwo, pewne na warszawskim Metrem. Do tego należy dodać, że na tych mistrzostwach byliśmy najmłodszą drużyną. Na boisku tylko dwóch zawdoników było z docelowego 1998 rocznika. Pozostali to o rok i o dwa lata młodsi chłopcy. Czy zatem można powiedzieć, że z nadzieją patrzymy w przyszłość...

2017 04 04 012(fot. prawa autorskie: VIS Polska)

Pragniemy podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do osiągniecia takich wyników w obecnym sezonie. W sczególnośći: zawodnikom Damianowi Domagale, Maciejowi Sputowskiemu, Łukaszowi Rajcheltowi, Arturowi Sługockiemu, Bartoszowi Michalakowi, Danielowi Godali, Jakubowi Brdakowi, Mikołajowi Filanowskiemu, Rafałowi Mączkowskiemu, Wiktorowi Marciniakowi, Jakubowi Pietrzakowi, Kacprowi Fryczakowi, Mikołajowi Osińskiemu, Kacprowi Kaźmierczakowi, Olgierdowi Strzelczykowi. Trenerowi: Bartłomiejowi Ostrowskiemu oraz wszystkim trenerom, którzy w różnych momentach rozwoju, stanęli na drodze każdego z zawodników, przede wszystkim, Włodzimierzowi Kurkowi oraz Krzysztofowi Domagale. Podziękowania kiwrujemy w stronę Zarządu Klubu z prezesem Łukaszem Rajchelem na czele, a także na ręce rodziców zawodników. Oby w najchudszych latach nasz Klub mógł się poszczycić takimi wynikami:)

Poniżej proeznrujemy koplet wyników Wifamy Szkoła Gortata w finałach Mistrzostw Polski Juniorów w Piłce Siatkowej - Kętrzyn 5-9.04.2017

Wifama Łódź - MMKS Kędzierzyn-Koźle 2:3 21:25, 17:25, 25:22, 25:22, 11:15
Wifama Łódź - Metro Warszawa 3:0 25:12, 25:21, 28:26
Jastrzębski Węgiel - Wifama Łódź 3:0 25:16, 25:17, 25:21

tabela wyników

miejscedrużynameczepunktysetymałe punkty
1 MMKS Kędzierzyn-Koźle 3 6 9:3 204:190
2 Jastrzębski Węgiel 3 5 7:3 243:213
3 KS Wifama Łódź 3 4 5:6 231:243
4 Metro Warszawa 3 3 0:9 123:155

mecz o piąte miejsce

Wifama Łódź - Trefl Gdańsk 2:3 25:21, 20:25, 25:20, 24:26, 10:15

Nasi partnerzy

NABÓR DO KLASY SPORTOWEJ

plakat nabor 2017

Ośrodki szkolenia

Kontakt

Harmonogram treningów

REJESTRACJA ZAWODNIKA

dokumenty grafika

SZKOLENIE MŁODZIEŻY WSPIERANE PRZEZ UMŁ

ldz kreuje logo

Nasza lokalizacja